Dobra Rada Na Dziś Brzmi : Wypoczywaj aktywnie zarówno latem jak i zimą.
Piszę póki gorące bo potem już mi się nie chce albo zapominam. Doczekałam się utęsknionego wyjazdu na święta do Krakowa, sama jednak nie wiem, te święta jakieś dziwne były czy tam są, w zasadzie aury nie odczułam wcale, pochorowałam się, jednak w mistrzoskim tempie wyzdrowiałam, zażywając po 3 polopiryny na noc, polecam. W międzyczasie byłam Na Becvie w szkole, ale chyba się troche strułam jakby to rzec tak ładnie w przenośni. Ale spotkała mnie dziś wielka radość bo tato zabrał mnie dziś na deskę, a że lubię wręcz bardzo, to nie odmówiłam, w sumie to sama namawiałam, ale nabiłam sobie takiego siniora na pupie że ooosz kurna, bo to oczywiście kłamstwo, że dobry snowboardzista się nie wywraca, zanim urodze 10 ro dzieci w tym na pewno jednego Ferdynanda moja pupa zaliczy mnóóóstwo siniaków.
Parę zdjęć wigilinych i deskowych, moja mama jest super, na prawde gdy ja leżałam z gorączku w łóżku, ona moczyła śledzie w mleku i mam wyrzuty sumienia, że mało co jej pomogłam, ale śledzie wyszły w pytkę.
Uf.

To uszka z fabryki pierogów mojego wujka, serio

mama zbojktowała niesmacznego karpia i upiekła łososia

i zrobiła kapuste z czymś, której nigdy nie jeb bo obawiam się o pracę mojego przewodu

no i kupiła tegoroczny hit marketów, lampki choinkowe w kształcie dzwonków z 5 cioma programami

gościem honorowym podczas kolacjii wigilijnej była ciocia Marysia, która podróżowała do Ameryki

a to dzisiejsza rekreacja

tata na szlaku iha

rodzinne zdjęcie

ja też zapozowałam tacie dla odmiany, ze swoją burzącą stereotypy o snowboardzistach deską, która ma już hmmm 7 lat ?
Ciao Bambino.
karpie są pycha smaczne!
hah, lampki wypas
kurdee, Twoja ciocia.. ja skądś chyba znam, nie wiem skąd
Moze jest tez Twoja ciocia